CKKMIP Navigation

Presupozycje w TSR. Jak język terapeuty zakłada zmianę

Dwie uczestniczki szkolenia TSR ćwiczą rozmowę terapeutyczną, jedna notuje pytania w zeszycie, obok napis Język zmiany. Podpis: Jedno słowo w pytaniu potrafi zmienić to, czego klient szuka w swoim tygodniu.

Jedno słowo w pytaniu potrafi zmienić to, czego klient szuka w swoim tygodniu.

„Czy coś się poprawiło od ostatniego spotkania?” i „Co się poprawiło od ostatniego spotkania?” różnią się jednym słowem. Pierwsze pytanie zostawia klientowi łatwą odpowiedź: nie. Drugie zakłada, że jakaś zmiana mogła się wydarzyć, i zaprasza do jej szukania. Na tym polegają presupozycje, czyli założenia ukryte w zdaniu. W terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach (TSR) to jedno z najprostszych i zarazem najbardziej wymagających narzędzi pracy.

Czym są presupozycje

Pojęcie pochodzi z językoznawstwa. Presupozycja to treść, którą zdanie przyjmuje za oczywistą, zanim cokolwiek stwierdzi. Pytanie „Kiedy przestałeś się spóźniać?” zakłada, że ktoś się spóźniał. Odbiorca zwykle nie zatrzymuje się nad tym założeniem, tylko odpowiada na resztę pytania.

W rozmowie terapeutycznej presupozycje działają zawsze, niezależnie od tego, czy terapeuta je zauważa. Pytanie „Od jak dawna masz ten problem?” zakłada stały problem i kieruje uwagę w przeszłość. Pytanie „Po czym poznasz, że sprawy idą w dobrą stronę?” zakłada, że taki moment nadejdzie, i kieruje uwagę na przyszłe znaki zmiany. TSR nie wymyśla tego mechanizmu. Uczy używać go świadomie.

Pytanie „czy” i pytanie „kiedy”

Najczęstsza zmiana, jaką terapeuci wprowadzają po pierwszym kontakcie z TSR, dotyczy pytań zamkniętych. „Czy” daje klientowi do wyboru tak albo nie. U osoby zmęczonej, zniechęconej albo wysłanej na terapię przez kogoś innego „nie” jest odpowiedzią najtańszą. „Co”, „kiedy” i „jak” zakładają, że jest o czym mówić.

„Czy były dni, kiedy było lżej?”
„Który dzień w tym tygodniu był choć trochę lżejszy?”

Druga wersja nie obiecuje cudów. Mówi tylko, że dni różnią się między sobą, a to prawie zawsze prawda. Klient, który zaczyna szukać lżejszego dnia, często znajduje wtorek, w którym zjadł śniadanie z dzieckiem albo wyszedł z pracy o czasie. To materiał do rozmowy o wyjątkach od problemu.

Podobnie działa słowo „jeszcze”. „Jeszcze nie umiem odmawiać szefowi” brzmi inaczej niż „nie umiem odmawiać szefowi”. Terapeuta, który odda klientowi jego zdanie z tym jednym słowem, zostawia w nim miejsce na zmianę bez przekonywania go do czegokolwiek.

Presupozycje w pytaniu o cud i w skalowaniu

Klasyczne narzędzia TSR są zbudowane na presupozycjach. Pytanie o cud zakłada, że problem w nocy zniknął, i prosi o opis poranka po takiej nocy. Klient nie musi wierzyć w cud. Wystarczy, że zgodzi się na chwilę wyobrazić sobie jego skutki, a rozmowa przenosi się z tego, czego nie chce, na to, czego chce.

W skalowaniu presupozycja kryje się w pytaniu o kolejny punkt. „Co sprawiło, że jesteś na trójce, a nie na zerze?” zakłada, że coś już działa. „Po czym poznasz, że jesteś o punkt wyżej?” zakłada, że ruch w górę jest możliwy i da się go zauważyć. Obie wersje pomagają klientowi mówić o małych, konkretnych krokach zamiast o odległym celu.

Kiedy presupozycja przestaje pomagać

Ukryte założenie może też zaszkodzić. Jeśli terapeuta pyta „Co się poprawiło?” osobę, która właśnie przeżyła stratę albo kryzys, może usłyszeć, że nie rozumie jej sytuacji. Presupozycja zmiany bez wcześniejszego wysłuchania i uznania trudności brzmi jak pośpiech.

Dlatego w TSR uznanie idzie przed pytaniem. „Słyszę, że ten tydzień był bardzo ciężki. Jak udało ci się przez niego przejść?” to nadal presupozycja, bo zakłada, że klient miał jakieś sposoby radzenia sobie. Różnica polega na tym, że pytanie nie pomija tego, co klient powiedział. Gdy presupozycje zaczynają służyć przekonaniu klienta do wersji terapeuty, przestają być narzędziem TSR i stają się manipulacją.

Jak ćwiczyć ten język w praktyce

Najprostsze ćwiczenie polega na nagraniu fragmentu własnej sesji (za zgodą klienta) i wypisaniu wszystkich zadanych pytań. Przy każdym warto zapytać siebie, co to pytanie zakłada. Zwykle wychodzi kilka pytań zamkniętych, kilka pytań o przyczynę problemu i niewiele pytań o to, co już działa.

Drugie ćwiczenie można zrobić w parze z innym terapeutą. Jedna osoba opowiada prawdziwą, drobną trudność z ostatnich dni. Druga przez pięć minut może zadawać wyłącznie pytania zaczynające się od „co”, „kiedy” albo „jak”. Po zamianie ról obie osoby mówią, które pytania zmieniły kierunek ich myślenia. Takie ćwiczenia są stałym elementem zajęć praktycznych na naszym kursie TSR, bo języka zmiany trudno nauczyć się z samej teorii.

Skąd w TSR wzięła się uwaga do pojedynczych słów

Steve de Shazer i Insoo Kim Berg, twórcy terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach, przez lata analizowali nagrania sesji w Brief Family Therapy Center w Milwaukee. Szukali tego, co terapeuci mówią w momentach, po których klienci zaczynają opowiadać o zmianie. Bill O’Hanlon i Michele Weiner-Davis opisali później pytania z presupozycją jako jeden z filarów pracy nastawionej na rozwiązania. Z tej tradycji pochodzi przekonanie, które do dziś słychać na superwizjach TSR: terapeuta nie może nie wpływać na rozmowę, może tylko wybrać, w którą stronę ją kieruje.

Ćwicz język zmiany na kursie TSR

Na szkoleniu podstawowym TSR w CKKMIP pracujesz na przykładach z sesji, w parach i pod okiem trenerów. Sprawdź program i najbliższy termin.

Zapisz się na kurs

Źródła

de Shazer S., Clues: Investigating Solutions in Brief Therapy, W. W. Norton, 1988.

O’Hanlon W. H., Weiner-Davis M., In Search of Solutions: A New Direction in Psychotherapy, W. W. Norton, 1989.

De Jong P., Berg I. K., Interviewing for Solutions, Brooks/Cole, wyd. 4, 2013.

realizacja i marketing: Damian Nowaczek