CKKMIP Navigation

TSR w praktyce klinicznej — jak prowadzić pierwszą sesję?

Pierwsza sesja TSR — co ją wyróżnia?

Pierwsza sesja w Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach wygląda zupełnie inaczej niż w większości podejść terapeutycznych. Nie zaczynamy od szczegółowego wywiadu diagnostycznego, historii choroby czy genogramu rodziny. Zaczynamy od pytania: „Co musiałoby się tu dzisiaj wydarzyć, żebyś uznał, że to spotkanie było warte Twojego czasu?”

To pytanie robi kilka rzeczy jednocześnie. Po pierwsze — oddaje kontrolę klientowi. To on decyduje o kierunku. Po drugie — orientuje rozmowę na przyszłość, nie na przeszłość. Po trzecie — tworzy mierzalny cel sesji. Jeśli klient powie „chciałbym wiedzieć, czy da się coś z tym zrobić”, to pod koniec sesji można zapytać: „Czy wiesz już?” — i zmierzyć efekt.

Struktura pierwszej sesji TSR krok po kroku

1. Nawiązanie kontaktu (5–10 minut). Luźna rozmowa, pytania o dojazd, komfort. Ale nawet tu terapeuta TSR słucha uważnie — szukając zasobów. Klient przyszedł mimo deszczu? To motywacja. Opowiedział o córce z dumą? To ważna relacja. Każda informacja jest potencjalnym zasobem.

2. Pytanie o cel (10 minut). „Co sprowadziło Cię do mnie? Czego byś chciał od naszej współpracy?” Terapeuta TSR NIE pyta o szczegóły problemu — chyba że klient sam chce o nich opowiedzieć. Jeśli klient mówi „chcę przestać się martwić”, terapeuta TSR pyta dalej: „Gdybyś przestał się martwić — co byś robił zamiast tego?”

3. Pytanie o wyjątki (15–20 minut). „Kiedy ostatnio problem nie występował? Choćby trochę mniejszy?” „Co wtedy robiłeś inaczej?” „Kto to zauważył?” To serce sesji TSR — pytania, które otwierają drzwi do zasobów.

4. Pytanie o cud lub skalowanie (15 minut). W zależności od klienta — albo rozbudowane pytanie o cud, albo skalowanie problemu i motywacji. Oba narzędzia tworzą mapę zmiany.

5. Przerwa i komplementy (5 minut). Terapeuta prosi o kilka minut przerwy, podczas których przygotowuje komplementy — podsumowanie zasobów klienta dostrzeżonych podczas sesji. „Jestem pod wrażeniem, że mimo tak trudnej sytuacji znalazłeś energię, żeby tu przyjść i szukać rozwiązania. To mówi o Twojej sile.”

6. Zadanie (5 minut). Na koniec — proste zadanie obserwacyjne: „Do następnego spotkania zwróć uwagę na momenty, gdy problem jest mniejszy. Zapisz, co wtedy robisz.” To nie jest domowe ćwiczenie — to kontynuacja procesu szukania wyjątków.

Czego NIE robić na pierwszej sesji TSR

Nie zbieraj szczegółowej historii problemu, chyba że klient sam chce o niej mówić. Nie diagnozuj — TSR nie operuje etykietami diagnostycznymi. Nie dawaj rad — Twój klient jest ekspertem od własnego życia. Nie obiecuj cudów — ale dawaj nadzieję opartą na zasobach, które sam klient Ci pokazał.

Jak ćwiczyć prowadzenie sesji TSR?

Najlepszy sposób to szkolenie z praktyką. W CKKMiP oferujemy programy szkoleniowe, w których uczestnicy prowadzą sesje demonstracyjne, otrzymują feedback od trenerów i kolegów, a następnie pracują z realnymi klientami pod superwizją. Bo czytanie o TSR to jedno — prowadzenie sesji TSR to zupełnie inna liga.

Najczęstsze błędy początkujących terapeutów TSR

Nawet po dobrym szkoleniu, pierwsze sesje TSR bywają niezgrabne. To normalne — każdy nowy warsztat wymaga wprawy. Oto błędy, które widzimy najczęściej u początkujących i które omawiamy podczas superwizji w CKKMiP:

Zbyt szybkie przechodzenie przez pytanie o cud. Klient mówi „byłoby mi lepiej”, a terapeuta przeskakuje do skalowania. Tymczasem „lepiej” to za mało — trzeba pytać dalej: „Co dokładnie byłoby lepiej? Jak wyglądałby Twój poranek? Co byś jadł na śniadanie? Kto pierwszy zauważyłby zmianę?” Im więcej szczegółów, tym silniejszy efekt.

Ignorowanie emocji w pogoni za rozwiązaniami. TSR nie oznacza, że nie dajemy klientowi przestrzeni na smutek czy złość. Jeśli klient płacze — słuchamy, walidujemy, towarzyszymy. Dopiero gdy jest gotowy, kierujemy rozmowę ku rozwiązaniom. Empatia jest fundamentem każdej terapii — również TSR.

Mechaniczne stosowanie technik. TSR to nie checklist (pytanie o cud ✓, skalowanie ✓, wyjątki ✓). To filozofia rozmowy, sposób bycia z klientem. Techniki są narzędziami — ale to relacja terapeutyczna je ożywia. Najlepsi terapeuci TSR to ci, którzy internalizują postawę „szukania zasobów” do tego stopnia, że staje się ona drugą naturą.

Brak pracy domowej. Sesja TSR powinna kończyć się zadaniem — obserwacyjnym, behawioralnym lub eksperymentalnym. Bez zadania praca terapeutyczna zostaje w gabinecie. Z zadaniem — przenosi się do codziennego życia klienta. To zadanie nie musi być wielkie: „zwróć uwagę na momenty, gdy czujesz się choć trochę lepiej” — to wystarczy.

realizacja i marketing: Damian Nowaczek